Słoik słoikowi nierówny ;) – Siemiatycze, Podlasie

Dzisiejszy post jest napisany tylko i wyłącznie z perspektywy mojej: dziewczyny – może nie posiadającej głębokich warszawskich korzeni, ale urodzonej w szpitalu tuż nad Wisłą. Można by rzec stereotypowo – typowa warszawianka. A jednak nie.
Choć urodzona w Warszawie nie lubię tego miasta, nie jest ani ładne ani łatwe do życia. Oczywiście jest kilka wyjątkowych miejsc, ale ogół oceny wychodzi na minusie. Uświadomiłam sobie to jeszcze bardziej gdy w moim życiu pojawił się „słoik” 😀 i nie taki z dżemem od babci, ale całkiem interesujące zawekowane ciacho pochodzące z Podlasia.

98520396

Do tej pory byłam osobą, która nie podróżowała za wiele – szczególnie po Polsce, więc Podlasie wydawało mi się odległymi terenami, których zapewne nigdy w życiu bym nie odwiedziła. A jednak pewnego razu nadarzyła się okazja i bardzo się z tego powodu cieszę.

Siemiatycze oczami Warszawianki.

Siemiatycze to niewielka miejscowość na wschodzie. Miasto w którym można zakochać się od pierwszego wejrzenia – przepiękne zachody słońca, bujne tereny, domki ze spadzistymi dachami niczym z terenów górskich oraz zalew nad którym można w ciepłe dni napić się browarka w grupie najlepszych znajomych.

Jednak Siemiatycze nie są wyjątkowe z tych powodów. To ich mieszkańcy czynią je wyjątkowym. Tak,tak ludzie jakich tu spotkałam są niesamowici – śmiejcie się lub nie, ale to najmilsi ludzie jakich w życiu poznałam. Nieważne czy starsi czy młodsi wszyscy są niezwykle pomocni, uśmiechnięci i za każdym razem kiedy stąd wyjeżdżam już za nimi tęsknie! Co ciekawe mają również swoją uniwersalną odpowiedź na prawie wszystkie pytania świata. „Jak jest na dworzu?” – „Tak o..”, „Ile ciasta mam pokroić?” – „Tak o..”
„Jak było w pracy? – „Tak o..” Więc i w moim słowniku pojawiło się „tak o..” i używam go bardzo często – rzeczywiście jest niezwykle pomocne w konstruowaniu odpowiedzi – załatwia wszystkie problemy 😉

IMG_20130615_143615

Dla zainteresowanych rapem – to właśnie z Siemek pochodzi król podziemia freestylowego – Te-Tris.

Odwiedzając Podlasie do tej pory udało mi się zobaczyć Białowieżę oraz stadninę koni arabskich w Janowie Podlaskim. Poniżej kilka fotek.

cdn…

0 thoughts on “Słoik słoikowi nierówny ;) – Siemiatycze, Podlasie

  1. Bardzo ładne fotki

    A generalizowanie apropo Niemców, Polakow, czarnych, białych, żydów, warszawiaków, sloikow, homo czy bi

    zawsze było slabe

    każdy jest inny

  2. Podlasie ma całe mnóstwo przepięknych miejsc, które tylko czekają, by je odkrywać. Są miejscowości, za którymi się tęskni. Są ludzie, których chce się znowu odwiedzić. Z pewnością nie jest rajem na ziemi, ale klimat tych terenów sprawia, że łatwiej pokonywać codzienne trudności. Uwielbiam poznawać wsie rozsiane bliżej wschodniej granicy. Trudno to opisać, ale mają w sobie to coś… ten niepowtarzalny urok.
    Życzę Wam wielu okazji do odwiedzania tych stron. Pozdrawiam serdecznie! ; )

    1. Zgadzam się w 100%, lepiej bym tego nie mogła ująć 🙂 W Podlasiu jest jakaś magia, która przyciąga jak magnes. I pomimo, że uwielbiam zwiedzać świat, próbować egzotycznego jedzenia i leżeć pod palmą nic nie dorówna tym terenom. Chyba nigdzie nie zaznałam takiego spokoju jak tam 🙂 Dziękujemy bardzo i życzymy również wszystkiego najlepszego! Pozdrawiamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *